Spring

Spring

Nawet na podstawie samej temperatury powietrza na dworze trudno jest stwierdzić, że kwiecień dobiega końca. Tak jednak wskazuje kalendarz. Miejmy nadzieję, że już niebawem termometr pokaże nam wyższą temperaturę.
I tak, ze względu na pogodę, dużo zdjęć dzisiaj nie będzie, zarówno ze względu na Milki nieodporność jak i moją.










Powracam?

Powracam?

Ta przerwa nie była zamierzona.
Nigdy nie chciałam kończyć z blogiem, ale nie znajdował się on u mnie na pierwszym miejscu.

Ostatecznie zdecydowałam wziąć w garść i kontynuować wedle zasady: co najmniej jeden post na miesiąc.













Może i ten post nie był długi, ale dla mnie przełomowy. Nie chciałam się niepotrzebnie rozpisywać, jak to dużo mam na głowie i brakuje mi czasu na wpisy. Lepiej krótko i zwięźle.


Do kolejnego posta!



Dni mijają...

Dni mijają...

Dni mijają... A Wedel i Ferrero są już dużymi kotami. Mimo swego wieku wyglądają na starsze.

Ferrero jest szczuplutkim rudym kotkiem. Często mruczy. Uwielbia głaskanie i przytulanie. Mimo tego, iż jest nadzwyczaj spokojny, nie można by stwierdzić, że leniwy.
Wedel to wiecznie głodny grubasek. Zwiedza nowe tereny, lubi spacery. Jest młodszy od swojego brata bliźniaka.
I w końcu, Milka. Nic się nie zmieniła Mruczy. Lubi się bawić. Lubi leniuchować. Poluje na myszy, a później zostawia je jako prezent przed głównymi drzwiami. Wagaruje. Kocha ryby. Ale... zmienia się jej zachowanie w stosunku do kociaków.
Nie wiem, naprawdę, czym może być to spowodowane. Wydaje się to być dziwne, ale za nic nie mogę jej przekonać do jedzenia wraz z nimi. Po prostu odchodzi. Kiedy przenoszę ją w ich pobliże albo one podbiegają do Milki, syczy i podnosi łapkę z wyciągniętymi pazurami. Mam nadzieję, że szybko jej to minie...
Dzisiaj przedstawię Wam zdjęcia z ostatniego spaceru, o niezwykle jesiennym charakterze. Kotków nie udało mi się przekonać do szelek i smyczy, toteż nie zamierzałam nigdzie daleko się wybierać.






 


Copyright © 2014 Jak wychować kota? , Blogger