Tresowanie kota cz.1

Tresowanie psów to już normalna czynność. Praktycznie każdy ich właściciel uczy swe zwierzaki różnych sztuczek.
A koty?
Często zdarza mi się usłyszeć, że są zbyt leniwe. To nie prawda. Koty potrzebują zajęcia, a tresowanie może polepszyć ich relacje z człowiekiem. Więc dlaczego by nie spróbować?

Milka zaczęła swoje treningi rok temu. Na początku byłam ciekawa, czy w ogóle coś uda się jej przyswoić i zapamiętać. Po pierwszym dniu byłam załamana. Straciłam kompletnie zapał do uczenia jej. Następnego dnia nastąpiła duży postęp. Nie wiem, może była bardziej wypoczęta, a może nagroda, którą jej przygotowałam bardziej jej odpowiadała.
Dzisiaj jestem pełna podziwu temu, jak szybko wszystko pojmuje.


W jakim  wieku najlepiej zacząć tresowanie kota?

Najlepiej zacząć naukę jak najszybciej. Czym młodszy kot, tym lepiej. Moje dwa kociaki już niedługo rozpoczną treningi. Nie mam zamiaru z tym zwlekać.


W jaki sposób można motywować go do nauki?

Zanim zabierzesz się do tresowania, zmotywuj swojego zwierzaka. Dobrym pomysłem będą jakieś kocie smakołyki.


Czego potrzebuję ?

Teraz przygotuj przedmioty, które będą Ci potrzebne: przysmaki Twojego kota, kliker (nie jest obowiązkowy) i wskaźnik treningowy.


Jak wygląda trening?

Po dłuższym czasie bez jedzenia możesz zacząć trening ze swoim kotem. Jeśli jest ciepło, zorganizuj go wieczorem. Na początku daj mu do powąchania nagrodę jaką jest ulubiony smakołyk Twojego kota. Zapewne będzie chciał go zdobyć, więc pozwól mu na to. Niech zje niewielką ilość z Twojej ręki tak, aby nie najadł się, ale dalej był głodny. Teraz wydaj komendę i skłoń kota do zrobienia  tego, o co prosisz. Jeśli poprawnie wykona zadanie nagrodź go głaszcząc i karmiąc z ręki.

Koty potrafią się wiele nauczyć w ciągu jednego dnia, a w ciągu tygodnia opanować dobrze kilka sztuczek. Codzienny trening dobrze zrobi Twojemu kotu pod warunkiem, że nie będzie trwał naraz dłużej niż 10-15 minut. Jeśli czas Ci na to pozwala, spróbuj powtarzać je kilka razy dziennie, przez co kot szybciej będzie robił postępy.

Niedługo na blogu pojawi się druga część "Tresowania kota", w której opiszę najprostsze komendy.



 
Jak przeliczyć wielk kota na wiek ludzki?

Jak przeliczyć wielk kota na wiek ludzki?

Cześć
 
Dzisiaj przychodzę tutaj z odpowiedzią na pytanie, nad którym kiedyś dawno się zastanawiałam, a jakiś czas temu znalazłam rozwiązanie. Było zamieszczone w książeczce zdrowia Milki, której w zasadzie nigdy wcześniej uważnie się nie przyglądałam.
 
Czy kiedykolwiek myśleliście nad tym, ile lat ma Wasz kot w przeliczeniu na przybliżone ludzkie lata?
 
Oto szybkie rozwiązanie:
         
 
 

Czyli Milka ma 24 lata. Ciekawe :)
 
A ile lat ma Wasz kot według ludzkiego wieku?
                                                                                               
Mała zmiana

Mała zmiana

 
Witam
 
Przerwa, o której wspominałam nie miała trwać aż tak długo. Nie mogłam się odpowiednio zabrać, żeby zacząć pisać dalej. W którymś momencie nawet wydawało mi się, że prowadzenie tego bloga przestało mieć sens i że nie będę go kontynuować. Nim się obejrzałam minęło już tyle czasu, więc cieszę się, że w końcu się udało, że teraz posty będą pojawiały się na blogu w miarę regularnie i myślę, że nie spocznę na planach, a będę działać :)

Od dłuższego czasu myślałam nad konkretnymi tematami, jakie będę poruszała na blogu. Wpadłam na wiele pomysłów, które z pewnością tutaj zamieszczę. Ale o tym może kiedy indziej.
 
Nowiną, którą koniecznie muszę się z Wami podzielić jest to, że od miesiąca Milka nie jest już jedynym kotem na podwórku. 13 czerwca urodziła ona bowiem dwa cudowne kociaki: leniwego rudzielca oraz ciekawego świata, pręgowatego rozrabiaka.

Wiem, zdjęcie nie jest perfekcyjne, ale ważne, że jest

 
Po nie całych dwóch tygodniach większy z nich otworzył oczy. Mniejszy dłużej z tym zwlekał.
 
Dzisiaj kotki mają już ponad miesiąc. Dużo czasu spędzają na świeżym powietrzu, bawiąc się i psocąc sobie nawzajem.
 
Może niektórych zastanawiałoby, w tak młodym wieku wypuszczam je na dwór bez szelek, bez smyczy, często nawet nie mając ich na oku. Wiadomo, nie zawsze mam tyle czasu, aby bez przerwy je obserwować, a uważam, że kot, który nie przebywa na dworze co najmniej połowy dnia to kot nieszczęśliwy. Milka również spędza większość swojego życia poza domem. Na razie nie chcę też męczyć ich z szelkami. Po pierwsze to ograniczenie ich swobody, a po drugie nie wiem, gdzie znalazłabym taki mały rozmiar. Nie twierdzę, że bardzo przeszkadzają one kotom. W końcu Milusia sama je ma. Jak kociaki podrosną także kupię im szelki.
 
Pamiętajcie, że KAŻDY kot ma dzikie korzenie. Nie każmy im na siłę się oswajać z życiem w domu, bo chociaż może się nam wydawać, że będzie im tak lepiej, wcale nie musi to być prawda. Zwierzę potrzebuje poczucia wolności.
 
 
 
 



 
 

I na koniec jeszcze Milka
 
Do kolejnego posta!
 
Copyright © 2014 Jak wychować kota? , Blogger